Dzięki temu mogłem zobaczyć jak to miasto było projektowane zarówno w stylu socrealistycznym jak i na miarę Le Corbusiera.
Szkoda, że dziś nie możemy zaśpiewać z takim entuzjazmem jak kiedyś "Jaka piękna jest Warszawa!".
Proponuję z okazji jakiegoś narodowego święta "tydzień bez reklam". Dzięki zdjęciu wszystkich billboardów, szyldów i wielkoformatowych szmat, mógłbym ponownie zobaczyć miasto. Obawiam się, że byłoby brzydsze niż na tych fotografiach z lat 50-tych.
Moja Warszawa
Na wczorajszym wykładzie z historii polskiej architektury przez 2h oglądaliśmy archiwalne zdjęcia Warszawy z przełomu lat 40-tych i 50-tych.
Skomentuj
3 miesiące temu
